1.Pewna kobieta nasłuchała się opowieści o wampirach i wracając przez park w nocy bardzo się bała. Nagle ujrzała mężczyznę, który zmierzał ku niej z otwartymi ramionami. Nie zastanawiając się długo atakuje, waląc torebką jak cepem: - Pierona - wrzeszczy Masztalski - wiedziołech, że tyj szyby nie doniesa całyj do dom.